E. White - Czy mieć dzieci?

L

Strona nie jest przeznaczona dla dzieci
Tragedia Van Horna i hipokryzja proroka

Autorstwa ,

Ale święty Bóg nienawidzi obłudy i fałszu.
Ellen White, Duch proroctwa , tom 3, s. 284

Ellen White twierdziła, że ma boskie upoważnienie do mówienia innym, jak żyć – nawet o tym, czy powinni mieć dzieci. Kiedy wierna para misjonarzy to zrobiła, powiedziała im, że okradli Boga i że sam szatan kierował ich decyzją. Potraktowali jej słowa jak głos niebios. Jednak w jej własnej rodzinie dzieci były mile widziane, kochane i celebrowane. Ta sprzeczność nie jest subtelna. To cała historia.

Isaac D. i Adelia Van Horn. Źródło: Zdjęcie w domenie publicznej.
Izaak i Adelia Van Horn

Przedstawiamy Van Horns

Aby zrozumieć głębię tego problemu, trzeba najpierw zrozumieć, kim byli Isaac i Adelia Van Horn. Byli oddanymi i lojalnymi zwolennikami Ellen White. Można śmiało powiedzieć, że należeli do najbardziej produktywnych małżeństw ewangelizacyjnych w całym ruchu Adwentystów Dnia Siódmego.

Isaac Doren Van Horn urodził się w 1834 roku w Cato w stanie Nowy Jork i został adwentystą w 1859 roku po uczestnictwie w spotkaniach Josepha Batesa. Został ordynowany do służby kaznodziejskiej w 1864 roku. W grudniu 1873 roku wraz z żoną Adelią wyruszył na północno-zachodnie wybrzeże Pacyfiku. Isaac odniósł niezwykły sukces w nawracaniu chrześcijan na doktrynę adwentystów dnia dzisiejszego. W 1877 roku Van Horn został prezesem nowo zorganizowanej Konferencji Północno-Pacyficznej, która w pierwszym roku liczyła pięć kościołów i 200 członków. Pierwsze spotkanie obozowe na północno-zachodnim wybrzeżu Pacyfiku zostało zorganizowane przez Van Horna w 1878 roku, w którym uczestniczyła sama Ellen White, podobno zadowolona z tego wydarzenia .

Zanim poznała Isaaca, Adelia mieszkała z Jamesem i Ellen White, pomagając jej w pisaniu i opiekując się ich dziećmi.2 Traktowali ją jak własną córkę. Po ślubie w 1865 roku para mieszkała u White'ów przez kilka lat.3 Oprócz pomagania Ellen w pisaniu, Adelia była redaktorką czasopisma sekty „ Youth's Instructor” i osobistą sekretarką Ellen , zanim para wyjechała na północno-zachodnie wybrzeże Pacyfiku.4 Relacje między White'ami a Van Hornami pozostały silne przez wiele lat . Po wizycie w 1878 roku Ellen White napisała, że „Starszy Van Horn jest misjonarzem w prawdziwym tego słowa znaczeniu, człowiekiem o doskonałych zdolnościach i głębokiej duchowości. Jego żona jest równie utalentowana i pełna poświęcenia” .5

Jednak wkrótce w związku zaczęło pojawiać się napięcie.

Adelia Van Horn i jej dzieci. Źródło: Zdjęcie w domenie publicznej.
Adelia Van Horn z dziećmi

Zbrodnia: Trójka dzieci

Podczas pobytu na północno-zachodnim Pacyfiku Isaac i Adelia mieli trzech synów: Burta Isaaca (ur. 1874), Newmana Curtisa (ur. 1878) i Charlesa Wesleya (ur. 1880). Troje dzieci urodziło się w ciągu sześciu lat pracy misyjnej na pograniczu . Większość chrześcijan uznałaby trójkę dzieci za błogosławieństwo od Pana. Ale nie Ellen White.

W 1876 roku Ellen White napisała list do Van Hornów, który zapiera dech w piersiach swoją arogancją. Poinformowała w nim Adelię, że rodzenie dzieci „nie jest mądre” i że czyniąc to, Adelia „poniosła porażkę” i „okradła Boga”. Fragment listu brzmi:

To naprawdę jestnierozsądnie jest teraz mieć dzieci.Czasu jest niewiele, niebezpieczeństwa ostatnich dni są tuż za rogiem, a małe dzieci zostaną w dużej mierze porwane, zanim to nastąpi.Gdyby mężczyźni i kobiety, którzy potrafią pracować dla Boga, rozważyli, że podczas gdy sprawiają sobie przyjemność posiadaniem małych dzieci i opiekowaniem się nimi, mogliby nauczać drogi zbawienia wielu ludzi i przyprowadzać wielu synów i córki do Chrystusa, wielka byłaby ich nagroda w Królestwie Bożym. Adelio, moje serce jest zbolałe, ponieważponiosłeś porażkę, bo okradłeś BogaJesteś z natury lękliwy i zjadasz kłopoty. Nie mógłbyś mieć spokoju ani odpoczynku od dzieci; a twoje zmartwione usposobienie zamyka ci drogę do pracy .

Zwróć uwagę na przewrotną, niebiblijną teologię: posiadanie dzieci jest opisane jako „dogadzanie sobie”. Dzieci są w niekorzystnym świetle porównywane do „synów i córek”, których można duchowo pozyskać. A pozyskując „synów i córki”, Ellen nie mówi o nawracaniu grzeszników do zbawienia – mówi o nawracaniu chrześcijan na adwentystów dnia siódmego.

Matka, która pragnie być blisko swoich dzieci, ma podobno „niepokojące usposobienie”, które „zamyka drogę twojej pracy”. Ellen White „boli serce”, że Adelia nie może w pełni zaangażować się w „pracę”, ponieważ wychowuje dzieci w bojaźni Bożej. Sugeruje, że czas jest tak „krótki”, że Adelia marnuje go na posiadanie dzieci. Cóż za zdumiewające fałszywe proroctwo!

Jest jeszcze gorzej. W tym samym liście przytacza ten niezwykły fragment:

Troska o dzieci tak zaprzątnie umysł, że Chrystus i Jego dzieło zostaną zaniedbane. Obudzi się najsilniejsze ziemskie uczucie – matka do swoich dzieci, co sprawi, że dzieło Boże stanie się drugorzędne; i w ten sposób szatan będzie blokował drogę pożyteczności, którą wskazał Pan… Och, gdybyście oboje mogli dostrzec, że prawda, prawda Boża, zbawienie dusz, jest czymś silniejszym, głębszym i bardziej ograniczającym niż nawet miłość matki do synów! Żaden egoizm nie może przyćmić dzieła Bożego. 7

Miłość matki do dzieci jest tu klasyfikowana jako egoizm . Określana jest mianem narzędzia szatana. Jest przeciwstawiana miłości Boga jako coś mniejszego, co należy przezwyciężyć . To nie jest chrześcijaństwo. Nowy Testament nakazuje rodzicom wychowywać dzieci „w karności i napomnieniu Pańskim” (Ef 6,4). Zatem wypełnianie tego obowiązku jest aktem posłuszeństwa, a nie samouwielbieniem.

W 1878 roku, wraz z narodzinami ich drugiego syna, pani White kontynuuje swoją tyradę przeciwko nim:

Ale z obecnymi obciążeniami niemal całkowicie oddzieliła się od sprawy i dzieła Bożego. I teraz oboje jesteście skrępowani; Izaak ciągle traci kontakt z rzeczywistością, a Adelia jest zagubiona w sprawie Bożej, pogrążona w troskach o bezradną rodzinę. Czy naprawdę rozumiesz sytuację? Czy policzyłeś koszty? Czy wziąłeś to pod uwagę?o wiele lepiej jest być bezdzietnym w tych czasach złai niebezpieczeństwo, niż mieć dzieci i cierpieć razem z rodzicami?Pokazano mi, że większość pokolenia dorastającego zostanie porwana przez śmierć przed nadejściem czasu ucisku. ...

Wróg miał znaczną kontrolę nad twoim umysłem i doprowadził go niemal do granic szaleństwa . Bóg nie dał ci tego ciężaru. Zjednoczyłeś się, by napełnić swoje ramiona ciężarami, których Bóg ci nie przeznaczył.

...wychowujesz małą rodzinę dzieci, która wymaga czasu, opieki i uwagi. Mówię ci,Bóg nie jest zadowolony z tej pracy. Postawiliście się w sytuacji niemal bezużytecznej.. 8

Oto Ellen White — przemawiająca z pełnym proroczym autorytetem, powołująca się na boskie objawienie — mówiąca wiernej parze, że ich dzieci są dziełem wroga , że Adelia została doprowadzona „niemal na skraj szaleństwa” pragnieniem zostania matką i że Bóg uważa tę parę za „niemal bezużyteczną”, ponieważ mają rodzinę.

Zwróć uwagę na narastającą brutalność języka. Najpierw Adelia zostaje „stracona dla sprawy Bożej”. Następnie Izaak zostaje „utrudniony” – jak koń z chorą nogą. Następnie same dzieci zostają zlekceważone jako „ciężar, którego Bóg nie przeznaczył dla was”. A potem następuje ostateczny cios: „Bóg nie jest zadowolony z tego dzieła”. „ Dzieło”, o którym mowa, to wychowanie ludzi stworzonych na obraz Boga.

Ellen wygłasza absurdalną fałszywą przepowiednię, aby dobitnie podkreślić istotę sprawy: większość dzieci obecnego pokolenia i tak zostanie „porwana przez śmierć”, zanim nadejdą ciężkie czasy, więc po co w ogóle zawracać sobie nimi głowę?

Jaką alternatywę rekomenduje Ellen? Bezdzietność. Mówi wprost: „o wiele lepiej być bezdzietnym”. To prorok Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, w oficjalnym świadectwie mówiący małżeństwu, że Bóg wolałby, aby nie mieli dzieci.

Jest też kwestia „wroga” kontrolującego umysł Adelii. Ellen mówi Adelii Van Horn – utalentowanej, oddanej, pionierskiej pracowniczce, która poświęciła już lata swojego życia „pracy” Adwentystów Dnia Siódmego – że Szatan doprowadzał jej umysł „prawie do granic szaleństwa”. Konkretna działalność szatana? Chęć bycia obecną matką dla swoich dzieci. To duchowe znęcanie się z proroczym nagłówkiem.

Odpowiedź Adelii — i pytanie o motyw

Listy Adelii do Ellen White przetrwały w archiwach White Estate i są po cichu druzgocące. Pisząc w grudniu 1878 roku, gdy atrament Ellen ledwo wysechł na liście „Okradłaś Boga”, Adelia relacjonowała małego Burta:

Burtie często pyta: „Kiedy znowu przyjedzie babcia White? Co sprawia, że tak długo jej nie ma?”. Nadal nazywa pokój, który zajmowałeś, „pokojem babci White”, i nie zmieniłbym jego zwyczaju, bo za każdym razem, gdy tak mówi, przywołuje tak miłe wspomnienia. ... Burtie chce przesłać (buziaka) babci White. 9

Przeczytaj to powoli. Dziecko, którego Ellen White wolałaby nigdy się nie urodzić, pytało, kiedy „babcia White” wróci. Nazywał pokój, w którym przebywała, „pokojem babci White”. Wysyłał jej buziaki. Gdyby tylko wiedział, jak bardzo Ellen nienawidziła jego istnienia!

W tym samym liście Adelia wyjaśniła, dlaczego nie mogła przyjąć stałego zaproszenia Ellen, aby została jej osobistą „kopistką” [czyli plagiatorką ]: „Moje maluchy w tym młodym wieku potrzebują ode mnie tak wiele czasu i nie chciałabym powierzać ich opieki innym”. 10 Nie chciała powierzać ich opieki innym, tak jak zrobiła to Ellen White w przypadku swoich dzieci (powierzając je opiece Adelii).

I oto jest.

Ellen White wielokrotnie zapraszała Adelię – utalentowaną pisarkę i redaktorkę, byłą redaktorkę „Youth ’s Instructor ” – do pracy dla niej. Adelia wielokrotnie odmawiała, powołując się na swoje dzieci. Odpowiedź Ellen White to seria proroczych świadectw, w których wyjaśniała, że te dzieci nigdy nie powinny były istnieć, że ich posiadanie to podążanie za „radą wroga” i że Adelia „okradła Boga”, wybierając je ponad dzieło Pana.

Dzieło Pana? A może dzieło Ellen White? W wyobraźni Ellen White były to jedno i to samo.

Zastanów się, o co tak naprawdę pytano. Działalność wydawnicza Ellen White generowała znaczne tantiemy. Jej książki sprzedawały się w całym wyznaniu. Utalentowana kopistka, redaktorka i pisarka pracująca w jej domu była nie tylko duchowym błogosławieństwem – była atutem komercyjnym. Adelia już wcześniej wykazała się tymi umiejętnościami. A Adelia wciąż odmawiała, ponieważ miała dzieci do wychowania. Jeśli Ellen nie mogła szybciej wydawać książek, oznaczało to mniejsze tantiemy w jej kieszeni. Adelia nie tylko ignorowała jej rady. Przynosiła Ellen straty finansowe.

Świadectwa o tym, że dzieci te były grzechem przeciwko Bogu, zaczęły napływać wkrótce potem.

Historia rodzicielstwa Ellen White

To, co czyni to szczególnie wymownym, to historia rodzinna Ellen White. Na początku swojej profetycznej kariery rozwiązała dokładnie ten problem, za którego nierozwiązanie teraz potępiała Van Hornów. Zatrudniła inne osoby do wychowania swoich dzieci, aby móc swobodnie wykonywać „tę pracę”.

Jej pierwszy syn, Henry, został pozostawiony rodzinie Howlandów na pięć lat, podczas gdy White'owie podróżowali po kraju, głosząc kazania. 11 Inne „matki” dzieci White'ów to Clarissa „Clara” Bonfoey (12 lat) , Jennie Frazier, Lucinda Hall i sama Adelia Patten – zanim stała się Adelią Van Horn. Willie White później szczerze napisał o tym układzie:

Jennie Frazier była moją matką zastępczą do piątego roku życia, potem przyszła Lucinda Hall, a po niej Adelia Patton. Cóż, miałam wiele matek i wszystkie były dobre, ale żadnej nie kochałam tak mocno jak Lucindy. 13

Ellen White powierzyła swoją opiekę matczyną zmieniającym się kobietom – w tym tej samej, którą teraz potępiała za odmowę zrobienia tego samego. Kiedy Adelia powiedziała White, że nie może zostawić swoich dzieci pod opieką innych, odmówiła zrobienia dla sprawy White tego, czego sama White odmówiła dla swoich dzieci. Prorok nie mógł tolerować, by jej pracownicy stawiali rodzinę ponad sprawę .

Irytacja przeradza się w wściekłość

Narodziny Charlesa Wesleya w 1880 roku zdają się być punktem zwrotnym w relacji Ellen z Van Hornami. Niewątpliwie zirytowana faktem, że Van Hornowie ignorują jej „zeznania” o braku dzieci, Ellen White stawała się coraz bardziej krytyczna wobec rodziny. Do męża Jamesa 16 maja 1880 roku napisała:

Adelia rodzi trzecie dziecko i dzieci pochłaniają całą jej uwagę, uniemożliwiając mężowi pracę w polu . 14

A cztery dni później:

[ID] Van Horn prawdopodobnie zostanie powołany do innej dziedziny. Nie jest do tego stworzony. Brakuje mu punktualności i energii. Adelia powstrzymuje go od pracy, a on zgadza się na jej zatrzymanie. Mają troje dzieci . Skupia na nich całą swoją moc i stara się, żeby on zrobił to samo, i prawie jej się to udało. 15

Ellen jest wściekła na młodą parę. Najpierw Adelia odrzuca ofertę pracy. To samo w sobie jest obrazą dla prorokini, która zazwyczaj stawia na swoim. Ale teraz Van Hornowie całkowicie ignorują jej zeznania z 1878 roku, które sprzeciwiały się posiadaniu dzieci. Co więcej, zgodnie z jej przewidywaniami, Isaac „psuje” teraz pracę, ponieważ spędza czas z rodziną.

Widocznie sfrustrowana tym, że nie jest w stanie kontrolować poczynań prokreacyjnych tej pary, a James najwyraźniej nie jest w stanie lub nie chce nic z tym zrobić, Ellen wyrusza na osobistą misję, by wyładować swój gniew na młodej rodzinie:

Złożyłem im wtedy niezwykle dobitne świadectwo i przedstawiłem stan kościołów w świetle postępowania Starszego Van Horna, który nic nie robił, pozwalając trzodzie żyć bez pracy, podczas gdy jego głównym zajęciem było wychowanie rodziny.… Był to czas płaczu i spowiedzi. Nastąpiło ukorzenie duszy przed Bogiem. 16

Tyrada doprowadziła rodzinę do łez. Żarliwie wierząc w proroctwo Ellen, nie mieli innego wyboru, jak tylko wyznać. Do czego? Do posiadania dzieci. Do miłości do dzieci. Do bycia rodziną. Ellen White stanęła przed nimi i „oskarżyła” stan kościołów o decyzję Isaaca, by być obecnym ojcem i pastorem. W jej mniemaniu był on zaniedbany.

Nawet jeśli Ellen nie przesadzała, a Isaac był rozproszony przez swoje nowe dziecko, czy to takie niezwykłe? Noworodek wymaga poświęcenia czasu obojgu rodzicom. Jak na ironię, współczesna korporacja Adwentystów Dnia Siódmego zdaje sobie z tego sprawę. Jeszcze w listopadzie 2025 roku, walne zgromadzenie Północnoamerykańskiego Oddziału zatwierdziło do 12 tygodni płatnego urlopu rodzicielskiego dla pracowników Adwentystów Dnia Siódmego. Czy zdają sobie sprawę, że podążają za „radą wroga” i okradają Boga?

Ironia pogłębia się jeszcze bardziej, gdy zapoznamy się z polityką pracy NAD w ramach Family Ministries, która głosi, że „Pismo Święte potwierdza znaczenie rodziny i przedstawia boskie zasady rządzące relacjami rodzinnymi. Podczas stworzenia Bóg ustanowił małżeństwo, a wraz z nim rodzinę”. 17 Odwrócili sytuację! Zamiast tego, by rodzice spędzali czas z noworodkiem „szpecąc” pracę, współczesna korporacja Adwentystów Dnia Siódmego uważa, że rodzice spędzają czas z noworodkiem za dobre, biblijne podejście do życia.

Niedługo później Van Hornowie opuścili północno-zachodnie wybrzeże Pacyfiku i wrócili do Michigan, a ich pionierska praca na północnym zachodzie dobiegła końca – wypędzeni przez ciężar proroczej dezaprobaty.

Listy „Specjalnego Światła”: Rozszerzona doktryna

Sprawa Van Hornów nie była odosobnionym przypadkiem. Do 1885 roku Ellen White rozwinęła tę zasadę do czegoś zbliżonego do formalnej doktryny, którą próbowała zastosować również do innych par misjonarzy. W niezwykłym dokumencie z 1885 roku, oznaczonym jako Manuskrypt 34 i 34a, napisała do starszego i pani CL Boyd – wykorzystując Van Hornów jako przestrogę – i przekazała to, co nazwała „szczególnym światłem” na temat rodzin misjonarzy:

Pokazano mi, żeBrat i siostra Van Horn odstąpili od Bożej rady, sprowadzając na świat dzieci.Bóg wymagał od nich wszystkiego, co było potrzebne do Jego pracyi obaj mogliby wykonać dobrą pracę dla Mistrza, alewróg wkroczył, jego rada została posłuchana, a sprawa Boża została ograbionauwagi, jaką powinno to było poświęcić... Bóg im powie: „Kto tego od was żądał?” 18

„Kto tego od ciebie wymagał?” – cytat z Księgi Izajasza 1:12, którym Bóg zganił Izrael za bezsensowne rytuały religijne. Ellen White odniosła go do pary mającej dzieci. To zestawienie mówi wszystko o miejscu dzieci w jej proroczej wyobraźni: są one porównywalne z pustą, niemiłą Bogu religią.

W tym samym dokumencie zarzuca sieć szerzej, katalogując inne rodziny misjonarzy, które podobnie „poniosły porażkę” w kwestii posiadania potomstwa. Brat Cudney „musi sprowadzić dziecko na świat, a teraz może zrobić jedną trzecią tego, co mógłby zrobić”. Krytykuje brata i siostrę Enoch, którzy „pracowali tak wiernie, jakby zbawienie ich dusz zależało od tego, jak dużą liczbę dzieci uda im się sprowadzić na świat”. A potem następuje kulminacja:

Nadszedł czas, gdy w pewnym sensie ci, którzy mają żony, będą tak, jakby ich nie mieliBóg chce, abyśmy byli konsekwentni, a nasze uczynki zgodne z naszą wiarą… Jestem głęboko zniesmaczony postawą naszych kaznodziejów i pracowników. Wydaje im się, że jednym z najważniejszych elementów pracy jest najpierw sprowadzenie na świat jak największej liczby dzieci; a jeśli potem poświęcą resztę swoich myśli i zdolności pracy, to spełnią wszystko, czego Bóg od nich wymaga. 19

„Całkowicie zniesmaczona”. W odniesieniu do pracowników Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, którzy mieli dzieci. Powołuje się na polecenie Pawła z 1 Listu do Koryntian 7:29 – „ci, którzy mają żony, niech będą, jakby ich nie mieli” – wyrywając je z eschatologicznego kontekstu i wykorzystując jako broń jako zakaz posiadania dzieci. Następnie dodaje dosadnie, że „błogosławieństwo jest wypowiedziane nad eunuchami, którzy przestrzegają szabatu”. Prawdziwymi eunuchami. To właśnie model promowany przez Ellen White: celibat w miejscu pracy.

Warto w tym miejscu zatrzymać się i zauważyć, że te dwa manuskrypty – 34 i 34a – przez dziesięciolecia pozostawały w dużej mierze ukryte. Oryginalne zeznania nie zachowały się. Zostały one ostatecznie opublikowane przez White Estate w 2014 roku. 20 White Estate postąpiło mądrze, ukrywając te dokumenty, ponieważ ich treść jest wyjątkowo niepokojąca.

Co naprawdę mówi Biblia

Doktryna Ellen White przeciwko dzieciom nie jest chrześcijaństwem. Jest jej nawet bliska. Biblia nie traktuje rodzenia dzieci jako odwracania uwagi od Bożych zamierzeń. Traktuje je jako jeden z głównych celów Boga.

Pierwsze przykazanie Boga dane ludzkości w Księdze Rodzaju 1:28 brzmi: „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię”. Jest to boski nakaz, pierwsza instrukcja, jaką Bóg dał istotom stworzonym na swój obraz. Ellen White chciała, aby jej wyznawcy wierzyli, że wierni pracownicy, którzy przestrzegają tego przykazania, „postępują zgodnie z radą wroga”.

Psalm 127:3–5 nie mógłby być bardziej jasny:

Oto dzieci są dziedzictwem Pana, a owoc łona Jego nagrodą. Jak strzały w ręku mocarza, tak synowie młodzieńca. Szczęśliwy mąż, który napełnił nimi swój kołczan.

Dzieci nie są ciężarem. Nie są szatańską rozrywką. Są nagrodą . Są nazywane dziedzictwem od Pana . Są porównywane do strzał wojownika – narzędzi Bożych zamierzeń na świecie, a nie przeszkód na ich drodze.

Księga Przysłów 17:6 głosi, że „dzieci są koroną starców”. Księga Wyjścia 20:12 zakotwicza rodzinę w Dziesięciu Przykazaniach. W Ewangelii Łukasza 18:16 Jezus gani tych, którzy odtrącają dzieci: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im, do takich bowiem należy królestwo Boże”. Apostoł Paweł napisał, że kobiety „będą zbawione przez rodzenie dzieci” (1 Tymoteusza 2:15).

„Specjalne światło” Ellen White nie jest światłem progresywnym. Jest regresywne. Przeczy Biblii. Bóg w swoim słowie ogłasza dzieci błogosławieństwem, dziedzictwem, nagrodą i koroną. Ellen White ogłasza je porażką, kradzieżą Boga i dowodem podążania za „radą wroga”. Tych dwóch stanowisk nie da się pogodzić. Jedno z nich jest błędne – i nie jest nim Biblia.

Hipokryzja: Biały Dom

W tym miejscu „wyjątkowe światło” Ellen White rozpada się całkowicie pod ciężarem jej własnej biografii.

Ellen White miała czworo dzieci: Jamesa Edsona White'a, Henry'ego Nicholsa White'a (zmarłego na zapalenie płuc w wieku 16 lat), Williama Clarence'a White'a i Johna Herberta White'a (który zmarł w wieku dwóch miesięcy). Urodziła te dzieci, aktywnie angażując się w posługę, podróżując, pisząc, przemawiając, redagując i głosząc innym, że koniec świata jest bliski. Nie okazywała obaw, że jej własne „małe dzieci” „zostaną w dużej mierze porwane” przed nadejściem dni ostatnich. Nie uważała swoich dzieci za grabież dzieła Bożego. Nie wydaje się być zaniepokojona tym, że w jej sypialni słucha się rady wroga.

Jednak przypadek jej syna Williego jest najbardziej spektakularnym przykładem w tej galerii podwójnych standardów.

William Clarence „Willie” White poślubił Mary Kelsey w 1879 roku i ostatecznie doczekali się czwórki dzieci. Kiedy żona Williego, May, urodziła bliźnięta na początku kwietnia 1896 roku, scena w domu White’ów nie była bynajmniej ponura. Według ustnych wywiadów z May White Currow, zachowanych w archiwach White Estate, przeprowadzonych z nią samą, Ellen White była obecna w chwili porodu i „po prostu klaskała w dłonie” z radości na widok bliźniąt. 21 Nie ma żadnych zapisów, które by kiedykolwiek ganiła swojego przepracowanego syna za posiadanie tylu dzieci.

Rozważ te dwie sceny obok siebie. W jednej: Ellen White konfrontuje się z Adelią Van Horn, mówi jej, że „okradła Boga”, oskarża jej rodzinę o zaniedbanie Kościoła i wypędza Van Hornów z pola, na którym byli pionierami. W drugiej: Ellen White klaszcze w dłonie z radości, gdy jej syn i synowa rodzą czwarte dziecko – czwarte!

Słowo „hipokryzja” ledwie to oddaje.

1884: Izaak odpowiada

Isaac był tak żarliwym zwolennikiem Ellen White, że nawet po publicznym upokorzeniu związanym z życiem rodzinnym, nadal odnosił się do korespondencji Ellen White z szacunkiem i wdziękiem.

Otrzymawszy od niej świadectwo, Isaac napisał w 1884 roku do Ellen White: „Jeśli chodzi o kwestię rozwoju moich spraw domowych i rodzinnych, wyraźnie widać, że przyjąłem na siebie taką odpowiedzialność. Nie widzę, abym w tym konkretnym przypadku zgrzeszył przeciwko Bogu”. 22 Miał rację. Nie zgrzeszył. Dodał jednak z przejęciem: „Dołożę wszelkich starań, aby poprawić się w kwestiach, w których mi czegoś brakuje. Dziękuję Bogu, że wskazał mi moje błędy”. 23 Pobożny człowiek, przyjmujący na siebie fałszywe brzemię winy, ponieważ prorok przemówił.

Został mianowany prezesem Konferencji Michigan w 1889 roku i pełnił różne funkcje kierownicze w latach 90. XIX wieku. Jego historia nie była historią człowieka, który zawiódł Boga lub któremu brakowało energii. Była historią człowieka, którego zawiódł prorok, którego wielbił.

Wymiar finansowy

Jest jeszcze jeden list, który zasługuje na uwagę. W styczniu 1883 roku Adelia Van Horn napisała do Ellen White i wspomniała, niemal mimochodem: „Faktem jest, że pensja Isaaca nie wystarcza na pokrycie wydatków naszej rodziny”. 24

To jedno zdanie ilustruje, czego, przynajmniej częściowo, dotyczyły „świadectwa” przeciwko dzieciom. Van Hornowie borykali się z problemami finansowymi, ponieważ konferencja nie wypłacała Isaacowi pensji wystarczającej na utrzymanie rodziny. Zamiast zająć się problemem strukturalnym – niedopłatą produktywnej i utalentowanej pary misjonarzy – łatwiej było, jak się wydaje, powiedzieć rodzinie, że problemem jest sama rodzina. Nie płaćcie pastorowi wystarczająco, by utrzymać jego dzieci; powiedzcie żonie pastora, że Bóg jest niezadowolony z jej posiadania dzieci.

Wzór: Inne rodziny

Van Hornowie byli głównym celem, ale nie byli jedyni. Manuskrypt 34a przywołuje kilka innych rodzin – Enochów, Cudneyów, Boydów – jako kolejne przykłady tego samego domniemanego grzechu. Wydaje się, że Boydowie byli bezpośrednią przyczyną powstania manuskryptów z 1885 roku. Kiedy Ellen „dowiedziała się, że wkrótce powiększy się wasza rodzina”, oświadczyła bez ogródek: „Wiem, że nie wypełniacie woli Bożej, lecz podążacie za własnymi skłonnościami, by zadowolić samych siebie”. Ciąża, w proroczej wizji Ellen White, nie jest nowiną, którą należy witać gratulacjami. Jest dowodem samolubnego nieposłuszeństwa. Boydowie mieli drugie dziecko, Ethel Sisley Boyd, w 1885 roku, ale potem – upokarzając się, by być posłusznymi prorokowi – nie mieli więcej dzieci do końca małżeństwa.

Można się tylko zastanawiać, ile rodzin zostało pozbawionych błogosławieństwa posiadania potomstwa z powodu błędnych świadectw Ellen.

Święty Bóg nienawidzi hipokryzji

Ellen White napisała: „Święty Bóg nienawidzi obłudy i fałszu”. 25 Miała rację. On nienawidzi.

Ellen White, która sama miała czwórkę dzieci, która klaskała z radości w dłonie, gdy wnuki Williego nadawały imiona i którym nadawała imiona w noc ich narodzin, wielokrotnie powtarzała wiernym misjonarzom, że posiadanie dzieci to podążanie za „radą wroga”, okradanie Boga, psucie dzieła i „ponoszenie porażki”.

Mały Burt Van Horn nazywał Ellen White „babcią White”, a jej pokój uważał za „pokój babci White” i posyłał jej buziaki. Nie zdawał sobie sprawy, jak mało ceniła jego życie.

„Szczególne światło” Ellen White nie było światłem. To była ciemność z domieszką proroczych zasług. I najmocniej dotknęło to ludzi takich jak Isaac i Adelia Van Horn – utalentowanych, oddanych, pionierskich sług Bożych – którzy mieli nieszczęście dać się oszukać i uwierzyć fałszywemu prorokowi.

Święty Bóg nienawidzi hipokryzji. Jeśli On wymaga tego od zwykłych wierzących, o ileż bardziej od proroka, który twierdził, że mówi w Jego imieniu?

Zobacz także

Cytaty

1. Lindsay Morton Hayasaka, „Van Horn, Isaac Doren (1834–1910)”, SDA Encyclopedia , online, pobrano 29 kwietnia 2026 r.

2. Gilbert Valentine, „Finding Their Voice: The Expanding Role of Women – Early Adventism in Context (1865–1875)”, Spectrum (1 października 2016): 57.

3. „Edson White: Jego dzieło i nawrócenie”, Linear Journey , sezon 2, odcinek 42, 17 kwietnia 2019 r. https://www.youtube.com/watch?v=-NnXvfxJvdA&t=60s. Ellen White nazwała Adelię Van Horn „naszą sekretarką” w „Testimonies for the Church” , nr 21a (1872), s. 218.

4. Lindsay Morton Hayasaka, „Van Horn, Adelia Parlince (Patten) (1839–1922)”, SDA Encyclopedia , online, pobrano 29 kwietnia 2026 r.

5. Ellen White, „Wizyta w Oregonie”, Signs of the Times , 25 lipca 1878, s. 221.

6. Ellen White, List 48, 1876. Do Starszego i Pani Van Horn.

7. Tamże.

8. Ellen White, List 51a, 1878. Do brata i siostry Van Horn.

9. Adelia P. Van Horn do Ellen White, 3 grudnia 1878 r. Akta White Estate 006291-o.pdf.

10. Tamże.

11. Arthur White, Ellen G. White: Wczesne lata: 1827–1862 , tom 1 (1986), 153.

12. Theodore N. Levterov, „Bonfoey, Clarissa”, Encyklopedia Adwentystów Dnia Siódmego , 28 stycznia 2020 r.

13. WC White do Rosetty Perry, 30 kwietnia 1928, WCWCF, EGWRC-GC.

14. Ellen White, List 27a, 1880. Do Jamesa White’a, 16 maja 1880.

15. Ellen White, List 29, 1880. Do Jamesa White’a, 20 maja 1880.

16. Ellen White, List 32a, 1880. Do Edsona i Emmy, 14 czerwca 1880.

17. NAD Working Policy Philosophy (HF 05), https://www.nadfamily.org/about/working-policy/philosophy/, pobrano 29 kwietnia 2026 r.

18. Ellen White, Manuskrypt 34a, 1885.

19. Ellen White, Manuskrypt 34a, 1885.

20. Listy i rękopisy — tom 4 (1883–1886) (White Estate, 2014).

21. Wywiady z May White Currow: Olafem Reno (4 czerwca 1960), Jamesem R. Nixem (11 czerwca 1967) i Edem Petersonem (1968). DF791a, Zbiór historii mówionej, EGWE-LLU.

22. Isaac Doren Van Horn do Ellen White, 1 kwietnia 1884 r. Akta majątkowe EGW 007598.pdf.

23. Tamże.

24. Adelia P. Van Horn do Ellen White, 20 stycznia 1883 r. Akta White Estate 007338.pdf.

25. Ellen White, Duch proroctwa , tom 3 (1884), 284.